• Co to jest take profit?

    Take prifit zaraz obok stop loss jest narzędziem, które z zasady ma ułatwiać korzystanie z rynków walutowych. Pozwala na automatycznie zamykanie pozycji, gdy zysk zlecenia zacznie przekraczać kwotę, którą określiliśmy wcześniej przy składaniu takiego zadania. Bez naszej ingerencji, sprawdzania i akceptacji, zamyka pozycję i zabezpiecza nasz kapitał. Jednak – tak na chłopski rozum, czy rzeczywiście jest to potrzebne? Skoro już rośnie zysk to po co go zamykać? Nie lepiej.. poczekać?

    Aby ułatwić inwestorom zarządzanie swoim portfelem inwestycyjnym, różne platformy wprowadzają ułatwienia. Mogą one uchronić przed dużymi stratami i pomagać w dalszym inwestowaniu, abyśmy my mogli zająć się innymi rzeczami. Jak nazwa sugeruje – take profit ma za zadanie ściągnięcie zysku, uzyskanie go. Jednak wiele osób może z niego nie korzystać, ponieważ z założenia, zlecenie ma zamknąć pozycję, gdy osiągnie nasz cel, jakąś liczbę, zysk. A skoro ta linia zostanie przekroczona – aż korci, żeby poczekać dłużej i zyskać jeszcze więcej. Jednak nie zawsze taka „pazerność” i desperacka chęć osiągnięcia jeszcze większych pieniędzy może przynieść odwrotny skutek.

    Rozsądek, który podpowiada take profit

    Każdy inwestor zastanawia się – czy to dobry moment na zamknięcie pozycji? Czy może nie lepiej jeszcze chwilę poczekać i zarobić jeszcze więcej? Skoro waluta idzie w górę, wskazuje tendencję do osiągnięcia jeszcze większego zysku, po co z tego rezygnować? Zamykanie transakcji bez wątpienia jest najtrudniejszą decyzją dla każdego inwestora – chyba łatwiej jest zamykać, gdy tracimy, niż zyskujemy. Jednak rynek jest nieprzewidywalny i zawsze po przekroczeniu naszej granicy zadowolenia z zysku, może zacząć radykalnie spadać – gdy ustawimy mechanizm take profit, nie będzie odwrotu, z jednej strony możemy się zabezpieczyć przed takim procederem, ale możemy też stracić.

    Ruchy na forex należy kontrolować, na różne sposoby – nie tylko zabezpieczać się przed stratami, ale też w drugą stronę, ustawiając take profit. Chociaż wielu (głównie niedoświadczonych) inwestorów stwierdzi, że nie ma to większego sensu, to doświadczeni podpowiedzą, że małą łyżką można się najeść, ale chochlą już zakrztusić. I jest to prawda – osiągnięcie szybkiego i dużego zysku sprawia, że inwestorzy chętniej podejmują ryzyko i bez zastanowienia otwierają nowe transakcje bez wcześniejszego przygotowania – coś z zasadą, skoro raz się udało, to drugi raz też musi. Niestety takie zachowanie bardzo często gubi człowieka.

    Opublikowane przez:
  • Co to jest pips?

    Jak już zapewne każdy zdążył zaobserwować, przy inwestowaniu w forex należy zapoznać się z podstawowymi pojęciami, które ułatwiają późniejszą komunikację. Co prawda wiele z nich można wytłumaczyć potocznym językiem, ale jeżeli zależy nam na profesjonalnej rozmowie z maklerem, warto zawczasu sprawdzić podstawowe pojęcia, aby później nie zadawać pytań (lub co gorsza – wstydzić się swojej niewiedzy!).

    Czy to na szkoleniach czy już podczas rozmów z maklerami, poruszane są różnorodne pojęcia i pojawiają się określenia, które typowy Kowalski może nie rozumieć. Jeżeli jednak zależy nam na płynnej komunikacji oraz profesjonalnym podejściu do tematu, nie możemy stać się ignorantami i uciekać od pozyskania nowej, pomocnej wiedzy. Stąd też w poniższym artykule omówimy pojęcie, jakim jest pips oraz gdzie właściwie się przydaje. Prosta definicja, szybko zapada w pamięć – dlatego warto już teraz otworzyć swój umysł!

    Pips – czymże jest to pojęcie?

    Pips to jedno z określeń, które można w łatwy sposób używać przy komunikacji na rynku inwestycyjnym. Nie jest ją trudno zapamiętać, ponieważ odnosi się do jednostki zmiany kwotowań. Brzmi nadal mało zrozumiale? Idźmy zatem dalej. Dla zdecydowanej większości walut, pips oznacza po prostu.. czwartą cyfrę, którą znajdziemy zaraz po przecinku. Jednak – jak od każdej reguły i tutaj są pewne wyjątki. W przypadku japońskiej waluty (jen), pips’em będzie druga cyfra zaraz po przecinku.

    Warto też wspomnieć o fakcie, że – analogicznie do lotów (i mini lotów) i przy pips’ach wprowadzono dodatkowe pojęcia. Będą tutaj m.in. pipsy cząstkowe – czyli dziesiąta część standardowego pipsa (dla łatwiejszego zobrazowania, posłużymy się tutaj przykładem. W przypadku jena, gdzie pipsem była druga cyfra po przecinku, pips cząstkowy będzie odnosić się do piątej cyfry po przecinku).

    Po co właściwie wprowadzono Pips?

    Kolejny pytaniem, po zapoznaniu się z teorią jest istota wprowadzenia tej jednostki miary. Dla wielu osób będzie to po prostu kolejne pojęcie, którego trzeba będzie się nauczyć, ale czy rzeczywiście kiedyś się przyda? W świecie ekonomii i finansów nie ma pojęć czy reguł, które się nie przydają. Dlatego pips znajdzie bez większego problemu swoje zastosowanie. Po wprowadzeniu pipsów (głównie cząstkowych), odnotowano olbrzymi sukces, ponieważ inwestorzy zaczęli zwiększać swoje obroty przy minimalizacji kosztów transakcji. Dlatego jak widać po tym przykładzie – poznanie tajników pips przynoszą relatywną korzyść.

    Opublikowane przez:
  • Szkolenia Forex – w jaki sposób mogą Ci pomóc?

    Nauczeni polskim systemem szkolnictwa wiemy, że najlepsze przygotowanie do tematu to zestaw szkoleń. Choć w przypadku rynków inwestycyjnych, a szczególnie forex jest to po części prawda. Owszem – szkolenia mogą dać dużo, bo zobrazować mechanizmy, działania i pomóc w interpretowaniu trendów, jakie powstają, to samo szkolenie nie gwarantuje zyskownych zleceń w tym obszarze.

    Szkolenia forex nie ograniczają się tylko do takich, jakie znamy z praktyki. Duża sala wykładowa, materiały, prezentacja i osoba, która być może inwestuje i opowiada o wszystkim z własnego punktu widzenia, a także doświadczenia. Szkolenia mogą odbywać się też w innej formie, niż tej stacjonarnej. W dobie Internetu, znajdziemy serwisy i blogi, które w całości są poświęcone tematyce okołoforexowej, a tym samym są doskonałym źródłem informacji o tej dziedzinie. Są też webinaria – czyli szkolenia internetowe, a uczestnictwo nie wymaga wychodzenia z domu. Jednak, czy są pomocne?

    Dobrze sprawdź prelegentów

    Kluczem do udanego i treściwego szkolenia nie jest forma, nie są materiały, a prelegent. Osoba, która szkoli. Jak wiemy już z doświadczenia, najlepiej uczyć się od kogoś, kto ma nie tylko pojęcie teoretyczne w danej dziedzinie, ale również te praktyczne. Tym samym inwestor okazuje się tutaj najlepszym prelegentem, który jest w stanie przedstawić najwięcej pomocnych informacji.

    Prawda jest taka, że teoretyk może nauczyć nas tego, co możemy samodzielnie „wyciągnąć” z podręczników, z tą różnicą, że będzie posługiwać się przystępnym językiem i licznymi przykładami. Praktyk da nam jednak zdecydowanie więcej – swoje know how. Chociaż wielu stara się nie przekazywać całej swojej wiedzy oraz tajemnic na osiągnięcie sukcesu, to wystarczy dobrze słuchać i zadawać właściwe pytania, by ten zaczął odkrywać karty, które my odczytamy.

    Tak więc – pytanie, które doprowadza nas do końca rozważań. Co mogą dać nam szkolenia forex? Przede wszystkim wiedzę, której nie będziemy w stanie zdobyć. Nie każdy potrafi uczyć się samodzielnie, dlatego kursy, webinaria i spotkania nawet z teoretykami, przybliżają nas do poszerzenia wiedzy w zakresie tematu, jakim jest forex. Spotkania z praktykami pokażą nam, jakie podejmować pierwsze kroku, z jakich narzędzi korzystać i o czym nie możemy zapominać, przy dysponowaniu kapitałem na rynku inwestycyjnym. Wiedzy nigdy za wiele!

    Opublikowane przez:
  • Kto inwestuje na Forexie?

    Studenci ekonomii marzą o tym, by zaraz po studiach rozpocząć karierę godną Wilka z Wall Street i zacząć inwestowanie na rynkach. I choć marzenia wydają się tak łatwe do realizacji – bo potrzebna jest zaledwie gotówka, kapitał początkowy, to jak się okazuje, nie każdy powinien wchodzić na rynek forex i zaczynać ryzykowne działania. Jedni wygrywają, inni przegrywają. Jak zatem scharakteryzować idealnego kandydata na inwestora? Kto inwestuje i dlaczego na rynku walutowym?

    Nie jest to tajemnica, że inwestowanie na forex jest ryzykowne. Tak samo dzieje się na giełdzie papierów wartościowych, przy inwestowaniu w nieruchomości, dzieła sztuki i inne zajęcia, które tak łatwo mogą nas przybliżyć do dostatniego stylu życia. Często wizja właśnie tego dużego zysku przysłania oczy młodym inwestorom i zachęca by wejść do świata forex. Jak najczęściej wygląda inwestor? Jakie ma cechy charakteru? Jakie wykształcenie? I w czym jest lepszy od tych, którym się nie udało?

    Do odważnych i zdecydowanych świat należy

    Często wyobrażamy sobie, że osoba inwestująca na rynku najczęściej robi to ze swojego biura na ostatnim piętrze luksusowego biurowca, zawsze ubrana jest w eleganckie ubrania, drogie dodatki i jeździ sportowym samochodem. Skąd? Najczęściej z filmów amerykańskich, które pokazują drogę od zera do milionera. Jednakże niewiele ma to wspólnego z prawdą.

    Osoby inwestujące w forex niewiele różnią się od osób pracujących w korporacji, na kasie w sklepie spożywczym czy prowadzących własną działalność. Cechuje ich jednak jedna zasadnicza różnica – nie boją się ryzykować i uczyć nowych rzeczy. Aby odnosić sukcesy przy inwestowaniu, nie trzeba mieć szczęścia, a dobrą praktykę i doskonałą znajomość narzędzi i reguł, jakie rządzą tą sferą.

    Idealny inwestor

    Gdy do „zabawy” wchodzą duże pieniądze, nie ma tutaj miejsca na brawurę, przypadkowość czy szaleństwa. Dlatego idealny inwestor, osoba, która zarabia na forex musi być opanowana, zdyscyplinowana i szybko łącząca fakty. Ważne jest też, aby kontrolowała swoje emocje i nigdy im się nie poddawała. Często chłodna analiza pozwala uniknąć strat. Należy być także cierpliwym. W końcu waluty mogą kroczyć ku górze w ślimaczym tempie, jednak obserwując trendy i często stać w zawieszeniu przed długie dni, tygodnie – daje efekty.

    Kto zatem inwestuje na forex? Osoby, które przede wszystkim chcą zarobić. Mądre, opanowane, posiadające wiedzę, doświadczenie i chęć do pracy. Bo nie wystarczy złożyć zlecenie i czekać, ale obserwować, analizować i niekiedy – podejmować trudne decyzje w chwilę!

    Opublikowane przez: