Tag Archives: Forex

Fakty na temat Forexu

Forex kusi swoją prostotą i obietnicą uzyskiwania zysków. Jednakże też przestrzega – że inwestowanie wciąga niczym narkotyk i należy się odpowiednio przygotować do stawiania pierwszych kroków. Chcesz poznać forex od kuchni? Sprawdź najczęstsze pytania dotyczące inwestowania w rynki walutowe!

Skoro już zainteresowałeś się tematem forex, na pewno masz w głowie milion pytań o sposób funkcjonowania, działania czy tego, jak zacząć. Przedstawiamy najczęstsze pytania i odpowiedzi analityków i doświadczonych inwestorów.

Czy zarabianie na forex jest proste?

Gdyby tak było, każdy inwestowałby swoje pieniądze. Forex – jak inne obszary, w których można inwestować nie jest łatwy. Należy się odpowiednio przygotować – pod względem praktycznym, jak i teoretycznym. Dużo ćwiczyć na demo kontach, uczestniczyć w webinariach i zdobywać doświadczenie i płynność w poruszaniu się w takim otoczeniu. Wtedy być może, inwestowanie będzie dla Ciebie proste.

Czy każdy ekspert internetowy czy automatyczne systemy zarabiania pomogą w stawianiu pierwszych kroków?

Naturalnie każdy ekspert jest w stanie przekazać dużą wiedzę, ale też nie można się nastawiać, że będzie on dzielić się całym swoim know how. Co do automatycznych systemów zarabiania – tutaj powrócimy do pierwszego pytania – gdyby rzeczywiście zarabiały, wtedy każdy by z nich korzystał. Jak jest? Lepiej samodzielnie odpowiedzieć sobie na to pytanie.

Jakie potrzebne jest wykształcenie, aby z sukcesami inwestować na rynku walutowym?

Wbrew pozorom to nie wykształcenie jest kluczowe. Nie trzeba być genialnym matematykiem, wybitnym ekonomistą lub najlepszym księgowym, aby zarabiać na forex. Kluczem jest inteligencja, umiejętność łączenia faktów i wyciągania wniosków. Spryt, doświadczenie i wiedza teoretyczna też tutaj jest istotna. To jak z różnymi zawodami, przecież lekarz zaraz po studiach też nie jest dobrym i godnym zaufania specjalistom, a wymaga się od niego uczenia i ciągłego zdobywania praktyki, prawda?

Czy można przewidzieć ceny walut oraz trendy na rynku?

Nie jest to możliwe, ponieważ na wysokość kursu wpływa wiele czynników, często niezależnych od nas. Tym samym „przewidywanie” jest tak samo miarodajne jak wróżby z fusów. Dopiero obserwowanie zachowań, korzystanie z narzędzi i wykresów jest w stanie nam podpowiedzieć, co może wydarzyć się na rynku inwestycyjnym.

Opublikowane przez:

Czym jest depozyt zabezpieczający?

Depozyt zabezpieczający już po samej nazwie sugeruje nam swoją rolę w procesach inwestycyjnych. Jednak czy każdy z nas jest w stanie określić słowami poprawną definicję oraz istotę jego działania? Czy wiadomo jak obliczać i z którego rodzaju depozytu zabezpieczającego korzystać? O tym w poniższym artykule.

Najczęściej depozyt zabezpieczający określany jest jako kwota, którą możemy przeprowadzić dowolną transakcję, jednakże elementem, który ją wyróżnia jest stopień – ułamek łącznego kapitału, jakim zarządzamy. Bardzo łatwo można przedstawić depozyt zabezpieczający na przykładzie akcji spółek – przy założeniu jakieś kwoty – powiedzmy 200 tysięcy złotych, depozytem zabezpieczającym na otwarciu pozycji jest to 12% sumy. Co nam to daje? Że zarówno zysk, jak i strata będzie liczona wedle tej liczby. Inwestorzy mogą pomnażać swoje pieniądze o te 12% w skali zainwestowanej sumy, jednakże muszą liczyć się też z tym, że mogą je stracić w takiej samej wysokości procentowej.

Depozyt zabezpieczający – jak go liczyć?

Podstawową kwestią przy zakładaniu depozytu zabezpieczającego jest algorytm jego liczenia. Jak wiadomo, żadne cyfry i liczby nie biorą się ani z nieba, ani z wróżb, a konkretnych wzorów. Podobnie jest i tutaj. Aby określić minimalnie wymagany depozyt zabezpieczający, należy współczynnik tego depozytu pomnożyć przez wartość całej transakcji.

Naturalnie w takich sytuacjach nie musimy się posiłkować wyłącznie depozytem zabezpieczającym, ale mamy więcej instrumentów na rynku inwestycyjnym, które pomogą nam w zachowaniu kapitału i unikaniu błędów. Do takich zaliczymy m.in.:

  • zabezpieczający rachunek depozytowy – jest on zwykle określony dokładną i obszerną umową z brokerem. Taki rachunek z góry określa prawa, specjalne założenia zabezpieczające, oraz konieczność wznoszenia takich procesów. W dodatku wielkość depozytów zabezpieczających w naszym kraju ma swoje regulacje, które są ustalane przez różne instytucje w zależności od tego, o jakim rynku inwestycyjnym mówimy,

  • wstępny depozyt zabezpieczający – przy składaniu dowolnego zlecenia, jest z góry określona wartość procentowa takiego depozytu, a tym samym każdy klient jest zobowiązany do jego poniesienia. Warto również wspomnieć, że tego typu depozyty są naliczane tylko jednokrotnie,

  • właściwy depozyt zabezpieczający – który zostaje rozliczony każdego dnia. Nosi także nazwę „utrzymania”, dlatego gdy wartość tego depozytu zmalała za sprawą ryzykownych decyzji i negatywnego działania rynku, inwestor ma obowiązek wyrównania kwoty do właściwej. W innym przypadku makler obsługujący konto, może je zamknąć.

Opublikowane przez:

Czym jest oscylator Momentum?

Inwestorzy szukają pomocnych rozwiązań, aby ułatwiać sobie decyzje transakcyjne. Kiedy kupować? Kiedy sprzedawać? Czy wprowadzać dodatkowe ograniczenia co do zamknięcia pozycji. Stąd też powstało wiele narzędzi i oscylatorów, które mają na celu pomoc w transakcjach. Jednym z takich jest oscylator Momentum.

Aby określić wysokość Momentum (MTM) wystarczy w zasadzie skorzystać z prostego wzoru, który wygląda tak:

MTM = C – C(n)

C jest ceną zamknięcia, natomiast druga zmienna, czyli C(n) to cena zamknięcia z jakiegoś okresu. Najczęściej tym okresem są dni w liczbie 14. Dla wielu inwestorów powyższe równanie jest współczynnikiem, którego zastosowanie opiszemy za chwilę. Jednak chcemy się na chwilę zatrzymać i jeszcze raz przypomnieć o pewnych podstawowych zasadach w procesach inwestycyjnych. Czym kierować się przy podejmowaniu decyzji – nawet tych prostych, pewnych? Każdy mądry makler zawsze będzie popierać swoje transakcje wynikami i interpretacjami. Nigdy nie będzie działać chaotycznie i przypadkowo. Dlatego oscylatory takie jak ten – dają nam pewną wartość, informacje, która jest wręcz bezcenna.

Zastosowanie oscylatora Momentum

Teoria już za nami, dlatego czas przejść do konkretów. Kiedy oscylator Momentum będzie miał prawo bytu i będziemy mogli z niego skorzystać? Zależność jest bardzo prosta. Wartość uzyskana po wykonaniu tego prostego równania może być dodatnia lub ujemna. Jeżeli jest dodatnia i wykazuje tendencję do wzrostu, powstaje sygnał, który mówi nam o idealnym momencie na kupno. Może też być tak, że oscylator rośnie, ale zaraz następuje spadek, tutaj nie ma co czekać i trzeba czym prędzej spadać.

Czy jest możliwe osiągnięcie trzeciego rozwiązania? Jak najbardziej. Jeżeli linia staje się pozioma, oznacza, że ceny się nie zmieniają, dlatego nie ma większego sensu na zakup, ani na sprzedaż – chyba, że niezbędny jest dla nas kapitał, który chcemy zainwestować w innym punkcie. Możemy też zupełnie inaczej podejść do interpretowania wyników – poprzez szukanie jakichkolwiek rozbieżności między liczbami, wtedy powstaje zjawisko dywergencji. Jak zatem widać na powyższym przykładzie, oscylator Momentum jest jednym z tych, które warto znać i stosować przy procesie inwestowania i podejmowania decyzji.

Opublikowane przez:

Szkolenia Forex – w jaki sposób mogą Ci pomóc?

Nauczeni polskim systemem szkolnictwa wiemy, że najlepsze przygotowanie do tematu to zestaw szkoleń. Choć w przypadku rynków inwestycyjnych, a szczególnie forex jest to po części prawda. Owszem – szkolenia mogą dać dużo, bo zobrazować mechanizmy, działania i pomóc w interpretowaniu trendów, jakie powstają, to samo szkolenie nie gwarantuje zyskownych zleceń w tym obszarze.

Szkolenia forex nie ograniczają się tylko do takich, jakie znamy z praktyki. Duża sala wykładowa, materiały, prezentacja i osoba, która być może inwestuje i opowiada o wszystkim z własnego punktu widzenia, a także doświadczenia. Szkolenia mogą odbywać się też w innej formie, niż tej stacjonarnej. W dobie Internetu, znajdziemy serwisy i blogi, które w całości są poświęcone tematyce okołoforexowej, a tym samym są doskonałym źródłem informacji o tej dziedzinie. Są też webinaria – czyli szkolenia internetowe, a uczestnictwo nie wymaga wychodzenia z domu. Jednak, czy są pomocne?

Dobrze sprawdź prelegentów

Kluczem do udanego i treściwego szkolenia nie jest forma, nie są materiały, a prelegent. Osoba, która szkoli. Jak wiemy już z doświadczenia, najlepiej uczyć się od kogoś, kto ma nie tylko pojęcie teoretyczne w danej dziedzinie, ale również te praktyczne. Tym samym inwestor okazuje się tutaj najlepszym prelegentem, który jest w stanie przedstawić najwięcej pomocnych informacji.

Prawda jest taka, że teoretyk może nauczyć nas tego, co możemy samodzielnie „wyciągnąć” z podręczników, z tą różnicą, że będzie posługiwać się przystępnym językiem i licznymi przykładami. Praktyk da nam jednak zdecydowanie więcej – swoje know how. Chociaż wielu stara się nie przekazywać całej swojej wiedzy oraz tajemnic na osiągnięcie sukcesu, to wystarczy dobrze słuchać i zadawać właściwe pytania, by ten zaczął odkrywać karty, które my odczytamy.

Tak więc – pytanie, które doprowadza nas do końca rozważań. Co mogą dać nam szkolenia forex? Przede wszystkim wiedzę, której nie będziemy w stanie zdobyć. Nie każdy potrafi uczyć się samodzielnie, dlatego kursy, webinaria i spotkania nawet z teoretykami, przybliżają nas do poszerzenia wiedzy w zakresie tematu, jakim jest forex. Spotkania z praktykami pokażą nam, jakie podejmować pierwsze kroku, z jakich narzędzi korzystać i o czym nie możemy zapominać, przy dysponowaniu kapitałem na rynku inwestycyjnym. Wiedzy nigdy za wiele!

Opublikowane przez:

Kto inwestuje na Forexie?

Studenci ekonomii marzą o tym, by zaraz po studiach rozpocząć karierę godną Wilka z Wall Street i zacząć inwestowanie na rynkach. I choć marzenia wydają się tak łatwe do realizacji – bo potrzebna jest zaledwie gotówka, kapitał początkowy, to jak się okazuje, nie każdy powinien wchodzić na rynek forex i zaczynać ryzykowne działania. Jedni wygrywają, inni przegrywają. Jak zatem scharakteryzować idealnego kandydata na inwestora? Kto inwestuje i dlaczego na rynku walutowym?

Nie jest to tajemnica, że inwestowanie na forex jest ryzykowne. Tak samo dzieje się na giełdzie papierów wartościowych, przy inwestowaniu w nieruchomości, dzieła sztuki i inne zajęcia, które tak łatwo mogą nas przybliżyć do dostatniego stylu życia. Często wizja właśnie tego dużego zysku przysłania oczy młodym inwestorom i zachęca by wejść do świata forex. Jak najczęściej wygląda inwestor? Jakie ma cechy charakteru? Jakie wykształcenie? I w czym jest lepszy od tych, którym się nie udało?

Do odważnych i zdecydowanych świat należy

Często wyobrażamy sobie, że osoba inwestująca na rynku najczęściej robi to ze swojego biura na ostatnim piętrze luksusowego biurowca, zawsze ubrana jest w eleganckie ubrania, drogie dodatki i jeździ sportowym samochodem. Skąd? Najczęściej z filmów amerykańskich, które pokazują drogę od zera do milionera. Jednakże niewiele ma to wspólnego z prawdą.

Osoby inwestujące w forex niewiele różnią się od osób pracujących w korporacji, na kasie w sklepie spożywczym czy prowadzących własną działalność. Cechuje ich jednak jedna zasadnicza różnica – nie boją się ryzykować i uczyć nowych rzeczy. Aby odnosić sukcesy przy inwestowaniu, nie trzeba mieć szczęścia, a dobrą praktykę i doskonałą znajomość narzędzi i reguł, jakie rządzą tą sferą.

Idealny inwestor

Gdy do „zabawy” wchodzą duże pieniądze, nie ma tutaj miejsca na brawurę, przypadkowość czy szaleństwa. Dlatego idealny inwestor, osoba, która zarabia na forex musi być opanowana, zdyscyplinowana i szybko łącząca fakty. Ważne jest też, aby kontrolowała swoje emocje i nigdy im się nie poddawała. Często chłodna analiza pozwala uniknąć strat. Należy być także cierpliwym. W końcu waluty mogą kroczyć ku górze w ślimaczym tempie, jednak obserwując trendy i często stać w zawieszeniu przed długie dni, tygodnie – daje efekty.

Kto zatem inwestuje na forex? Osoby, które przede wszystkim chcą zarobić. Mądre, opanowane, posiadające wiedzę, doświadczenie i chęć do pracy. Bo nie wystarczy złożyć zlecenie i czekać, ale obserwować, analizować i niekiedy – podejmować trudne decyzje w chwilę!

Opublikowane przez: